28 marca 2011

Plany 2011...

Tak... nareszcie nadeszła długo wyczekiwana wiosna! A my ruszyliśmy całą parą z treningami. Obecnie sporo rzucamy talerzykami, trochę mniej agilitujemy, ćwiczymy posłuszeństwo i troszkę sztuczkujemy. Ogólnie mówiąc - codziennie coś robimy ;)

W zakładce "Plany" pojawiły się informacje o naszych planach na rok 2011 Już teraz wiem, że zagościmy na zawodach DCDC w Poznaniu, ale już nie wśród widzów, lecz wśród startujących xD Wystartujemy (chyba) w T&F i muszę przyznać, że troszkę mnie ciągnie do freestyl'u... Zobaczymy co zdołamy osiągnąć przez te 2,5 miesiąca. Może ewentualnie wystartujemy w startes'ach...?

Moje plany są jeszcze niesprecyzowane. Dla osób niepewnych to chciałam powiedzieć, że moim partnerem team'owym będzie Laki Bardzo bym chciała dotrzeć też na DCDC w innych miastach, ale niestety ogranicza mnie sprawa transportu... Lecz cieszy mnie fakt, że już za 2 lata będę mieć własne prawko Miła jest ta myśl...
Co do wystaw to nie mam konkretnych planów. Jeśli finanse mi pozwolą to myślę, że wystawimy się w Poznaniu. Chciałabym w tym roku zrobić zdecydowanie więcej niż w zeszłym, lecz zobaczymy co z tego wyjdzie...

24 lutego 2011

Ferie były i się skończyły...

Niestety mieliśmy już ferie, ale na szczęście przypadły nam na okres, kiedy na dworze zagościła wiosna. Mogliśmy więc, po zimowej przerwie, powrócić na chwilę do treningów frisbee i agility.

Laki strasznie stęsknił się za dekielkami, zresztą ja też... Jak zwykle w łapaniu był bardzo skuteczny, nie to co ja w rzucaniu Nie jestem (chyba) tak strasznie tragiczna, ale przydało by się nauczyć porządniej rzucania... i chyba wiem nawet jak, ale narazie: ciiii... :)
Z Fidkiem zaś zaczęliśmy nakręcanie na frisbee i powoli widać poprawę oraz małe sukcesiki. Ale i tak łapanie dekielków w porównaniu z hopkowaniem wykonywanym przez Fida to pikuś! Okazało się, że Fido nieźle radzi sobie na torku. Na razie w sumie tylko hopki i tunel (bo z resztą torku czekamy na wiosnę), ale już na tych kilku przeszkodach widać talencik (przy najmniej w moich oczach). Mogę nawet powiedzieć, że Fido w hopkowaniu może równać się z Lakim
Fotek niestety brak :( ze względu na to, że sami wszędzie byliśmy, a ja nie mogę się rozdwoić (a czasem to by się przydało...)

Zapraszam do komentowania, bo im więcej komentarzy tym więcej postów ;-)

29 grudnia 2010

Spacer

Ostatnio byliśmy na super spacerku w towarzystwie Ciapka (caviś) i Poli (springer).





I na koniec najśmieszniejsze ;P

3 grudnia 2010

Kastracja i sterylizacja

Czym jest kastracja/sterylizacja?
Kastracja psa lub sterylizacja suki, to zabieg chirurgiczny. Na jego skutek zwierzę staje się bezpłodne. Psom usuwa się jądra i nadjądrza, a sukom jajniki, jajowody i macicę.

Kiedy jest najlepsza pora na kastrację/sterylizację?
Pies - najlepiej jest przeprowadzać kastrację po ukończeniu 7 miesiąca życia psa
Suka – najlepiej jest przeprowadzić sterylizację przed odbyciem pierwszej cieczki (0% ryzyka wystąpienia guzów sutków w przyszłości)

Jak przygotować psa/sukę do zabiegu?
Przed operacją pupil musi być na czczo przez minimum 4 godziny. Ma to na celu zmniejszenie ryzyka powikłań w czasie operacji jak i bezpośrednio po niej (zachłyśnięcia, wymioty, skręt żołądka). Zwykle zwierzę można zabrać do domu jeszcze tego samego dnia.

Jak każdy zabieg, kastracja i sterylizacja mają wady i zalety…

Zalety sterylizacji/kastracji:
1) Kastracja i sterylizacja zapobiega przypadkowym ciążom.
Nawet najlepiej wyszkolone psy i suki "głuchną" na nawoływania właścicieli, kiedy do głosu dochodzi popęd płciowy. Kiedy samiec poczuje samicę w rui staje się zdolny do nienormalnych wyczynów. Dwumetrowy płot, którego normalnie nie dałby rady przeskoczyć, nagle przestaje być przeszkodą. Suka w rui też zrobi wszystko, by tylko dostać się do samca. Czasem wystarczy dosłownie chwila nieuwagi. Tylko kastracja i sterylizacja dają 100% zabezpieczenia przed problemami związanymi z potomstwem naszych psów! Nie warto rozmnażać bezmyślnie psów. Dość tych zwierząt jest w schroniskach, wiele ginie z głodu, wyczerpania, pod kołami samochodów… Chcesz mieć ślicznego szczeniaczka? – Idź do schroniska, tam na pewno znajdziesz psa dla siebie! Jeżeli kochasz psy i chcesz dla nich jak najlepiej poddaj swojego pupila kastracji lub sterylizacji.

2) Ochrona suczki przed endometriozą i ropomaciczem.
Ropomacicze może się przytrafić każdej suczce, bez względu na jej wiek, na to, czy miała potomstwo, czy nie, na to, czy miewa ciąże urojone, czy nie i bez względu na to, jaka jest jej ogólna kondycja zdrowotna. To groźna choroba, może doprowadzić nawet do śmierci. Czasem na ratunek może być zbyt późno. Zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z ropomaciczem zamkniętym, które nie daje żadnych jednoznacznych objawów. Nie każdy właściciel w porę zorientuje się, że z suczką dzieje się coś niedobrego, nie każdy lekarz weterynarii postawi właściwą diagnozę.
Najczęściej jedynym ratunkiem dla suczki jest szybka sterylizacja. Niestety wtedy zabieg jest już trudniejszy, niż u zdrowej suczki. Suka jest osłabiona chorobą, więc jej organizm gorzej znosi narkozę, a powrót do zdrowia po zabiegu trwa dłużej.
Sterylizacja chroni przed endometriozą i ropomaciczem na 100%.

3) Ochrona przed nowotworami oraz zcystowacieniem narządów rozrodczych i gruczołów płciowych.
Psy, jak i suczki mają swoje "płciowe " przypadłości, które mogą skończyć się nawet śmiercią zwierzęcia. O wiele prościej niż leczyć, jest zapobiegać tym chorobom. Logiczne jest, że jeśli suczka nie ma jajników, czy macicy, a pies jąder i najądrzy to nie może na nich pojawić się cysta bądź nowotwór.

4) Ochrona przed nowotworem gruczołu mlekowego u suk oraz czynnościowemu lub nowotworowemu rozrostowi prostaty u psów.
Najnowsze badania dowodzą, że wczesna sterylizacja zwierząt niemal w 100% chroni je przed tymi groźnymi chorobami. Im później wykonuje się zabieg, tym jego funkcja ochronna jest mniejsza.

5) Zapobieganie ciążom urojonym u suk.
Ta przypadłość jest nie tylko uciążliwa dla właściciela suczki, ale również szkodliwa dla zdrowia jej samej. Ciąże urojone nie pozostają też bez wpływu na psychikę suki. Sterylizacja całkowicie eliminuje tę przykra przypadłość. Urojone ciąże zwiększają ryzyko nowotworów gruczołu mlekowego.

6) Zachowanie zwierząt po zabiegu.
Wysterylizowana suczka - staje się stabilniejsza psychicznie
Wykastrowany pies - staje się mniej pobudliwy, nie wdaje się w bójki o sukę z innymi samcami, staje się mniej agresywny w stosunku do innych psów, nie ma skłonności do włóczęgostwa, ma mniej dominujący, staje się bardziej stabilny psychicznie, bardziej oddany człowiekowi, bardziej skłonny do współpracy z człowiekiem, lepiej koncentruje się na zadaniach, jakie ma do wykonania, jest więc łatwiejszy do upilnowania

Trzeba jednak pamiętać, że z wiekiem takie zachowania są mniej sterowane hormonami płciowymi - testosteronem lub estrogenami, a stają się raczej wyuczonym nawykiem. Kastracja/sterylizacja w późnym wieku może więc nie przynieść oczekiwanych efektów "wychowawczych", niemniej jednak wciąż będzie chroniła psa przed przypadłościami zdrowotnymi!

Wady kastracji / sterylizacji:
1) Ryzyko związane z narkozą.
Istnieje, jak przy każdym innym zabiegu wykonywanym w znieczuleniu ogólnym. Ryzyko jest minimalne, a można je jeszcze dodatkowo zmniejszyć przygotowując psa w odpowiedni sposób do operacji. Sam zabieg nie jest zbyt skomplikowany, doświadczony lekarz weterynarii przeprowadza go w ciągu kilkunastu, a najwyżej kilkudziesięciu minut, więc pies jest poddany narkozie tylko w krótkim okresie czasu.

2) Wykastrowane psy (samce i samice) mogą mieć skłonność do nadwagi.
Po zabiegu sterylizacji lub kastracji zwierzak może mieć przez kilka miesięcy większy apetyt (na skutek zmian poziomu hormonów płciowych) i należy uważać, aby nie podawać swojemu pupilowi większej ilości jedzenia niż zwykle.

Reasumując, kastracja i sterylizacja mają o wiele więcej zalet niż wad.
Plusy tych zabiegów są dla zdrowia i samopoczucia pupili o wiele bardziej znaczące, niż minusy.

20 listopada 2010

Schronisko

Zacznę od początku... Od drugiego półrocza roku szkolnego 2009/2010 organizuje w swojej szkole akcje charytatywną na rzecz schroniska dla bezdomnych psów "Azorek" w Obornikach Wielkopolskich. Prowadzę zbiórkę pieniędzy, karmy, obroży i smyczy, kocy, ręczników, wszystkiego co mogłoby się przydać w schronisku. W związku z tym byłam pewien czas temu w schronisku "Azorek" zawieźć zebrane rzeczy.
Jak wiadomo, schronisko to dla psiarza przykre miejsce... ale schronisko "Azorek" wcale nie jest takie smutne. Psy nie są na krótkich łańcuchach, uwiązane do bud, ale biegają sobie wolno po całym terenie. Zdarzało się nawet tak, że psy uciekały od swoich nowych właścicieli i wracały do schroniska, bo tu było im lepiej :) Jednak przebywają tu też psy, które tęsknią do ludzi i każdy kto się pojawi jest dla nich przyjacielem od samego początku. Nie było mi łatwo na to patrzeć, a mama niestety nie zgodziła się na trzeciego psa... Cieszyła mnie jednak myśl, że mogę jako pomóc, organizując właśnie zbiórkę w szkole.
Ehhh... takie jest życie i lepiej jest, gdy psy przebywają w schroniskach, niż żeby ginęły z głodu, zimna, pod kołami samochodów... My jako ludzie możemy jednak zmniejszyć ilość bezpaniskich psów. Jak? To proste, sterylizując i kastrując nasze psy. Jest to prosty zabieg, który korzystnie wpływa na zachowanie psa. Przy tym mamy pewność, że suka nie zajdzie nie spodziewanie w ciążę, a pies stanie się mniej agresywny i poprzestanie walk o sukę.
Więcej na ten temat w następnym moim wpisie ;) Kilka zdjęć ze schroniska:





11 listopada 2010

Międzynarodowa Wystawa w Poznaniu

6 listopada byliśmy na Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Poznaniu.
Wystawialimy się w młodzieży i poszło nam bardzo dobrze Dostaliśmy ocenę doskonałą i I lokate, czyli Zwycięztwo Młodzieży!!!

Po za tym miło spędziliśmy czas, poznaliśmy dużo nowych ludzi i spotkaliśmy się ze znajomymi. Fido został doszczętnie wymiziany, czyli wrócił do domu przeszczęśliwy: bo dzień pełny miziania, to dzień udany
Udało nam się tekże obejrzeć pokaz frisbee i posłuszeństwa. Mogliśmy zobaczyć też, jak biegają po torku agility zawodowcy, czyli członkowie poznańskiego klubu "ARTEFAKT".

Wróciłam z wystawy ogromnie dumna z mojego Fiśka :)


Za zdjęcia dziękujemy Julii z forum borderowego ;)

18 października 2010

Sesja zdjęciowa

1 września byliśmy na sesji zdjęciowej u właściciela naszego znajomego Ciapka, Pana Krzysztofa Fagas. Miło spędziliśmy czas i ostatecznie otrzymaliśmy super fotki


Więcej fotek tutaj: KLIK