20 września 2010

Klubowa wystawa w Łodzi

Dzisiaj byliśmy na XXII Klubowej Wystawie Psów Pasterskich Niepolskich w Łodzi
To był nasz debiut

Na miejscu byliśmy przed czasem. Oceny zaczynały się o 10:00.
Krótkie rozbieganie na ringu, która nam w miarę dobrze wyszło. Później przerwa i nasza klasa się pojawiła... Spory stres przyczynił się do wymazania niektórych faktów z mózgu. Pamiętam tylko, że kiedy podeszliśmy do oceny indywidualnej, a sędzia chciał dokładniej obejrzeć stan sierści, wtedy Fido postanowił nie przepuścić okazji na mizianie...  W końcu zeszliśmy z ringu i już było mi lepiej :P

Atmosfera w Łodzi była bardzo miła. Borderów zgłoszonych było 86! Spotkaliśmy się z siostrą Fida - Meggie, także czekoladką, choć bez podpalania. Ze znajomych forumowiczów poznaliśmy Nelli, lekką czarno-białą sunię.
Sędzia Milan Krinke (z Czech) okazał się najlepszą decyzją dla debiutującego wystawcy i jego psa. Dostaliśmy ocenę Wybitnie Obiecującą (lokata IV/IV), bez żadnej niemiłej notki.

Ogólnie było bardzo fajnie. Teraz wiem co poprawić i do Poznania lepiej się przygotujemy, żeby w klasie młodzieży dobrze się zaprezentować

Teraz kilka lepszych fotek:

Siostrzyczka - Forest Land Chilabo RUBY PRINCESS OF BEAUTY (Meggie)

I rodzeństwo razem :)

Za zdjęcia dziękuję Grzesiowi i Asi z forum borderowego :)

1 sierpnia 2010

Laki i frisbee - jednak możliwe!

Dzisiaj Laki zaczął łapać frisbee!!!

To stało się tak nagle i niespodziewanie. Sytuacja dziwna, ale się udało! Pierwszy dekiel złapany :D
Wcześniej przez 2 miesiące próbowałam go przekonać, że dekle są fajne, ale nic Nawet smarowanie dysku kiełbasą i przyklejenie jego ukochanego ringa nic nie dało. Dyski poprostu olewał: "Ooo... leci, leci, spadło..."
Tak to było, a zobaczymy co będzie po tej przemianie

3 lipca 2010

Mamy tunel!

Tak, tak! Mamy własny tunel!
Własnoręcznie zrobiony dzisiaj przez mojego kochanego tatusia
No i oczywiście byłam z Lakim już dzisiaj go wypróbować. Jest świetny: długi, mocny.

No to więc... ustawiłam go w linii prostej i Laki przebiegł bez wahania, jak by robił to od lat No to w takim razie po kilku przebiegach przez prosty tunel, trochę go zgięłam. Tu też poszło bez większych problemów, szybko się przekonał, że to nic strasznego. Potem znowu po kilku udanych przebiegach zgięłam najmocniej, że wbiegał i wybiegał prawie w tym samym miejscu. No i tu też (ku mojemu zdziwieniu) poszło szybko, i zaraz mogliśmy spokojnie ćwiczyć sobie torek z tunelem...

Po prostu chyba nie doceniałam Lakiego

21 marca 2010

Odbiór tri-kropcia

Nareszcie nadszedł dzień odbioru "Kropka" z hodowli. Teraz już leży koło mnie... i zaczęła się moja dłuuuuga przygoda ;)

zdjęcie: Monika Wojciechowska