8 maja 2012

DCDC Chorzów 2012

i po DCDC w Chorzowie...
Nie mogę powiedzieć, że było źle :P Fajnie ludzie, super atmosfera!

My, jak zwykle, obstawialiśmy startersy (i jeszcze kilka sezonów tu spędzimy). We freestylu Laki mnie nie zawiódł, lecz jak to w tradycji już bywa pańcia skopała rzucanie... Taaa... znowu kilka dekli poleciało w ziemię ;P
W T&F trochę gorzej. Zmęczenia dopadło Lakiego... Brak drivu jest to niestety klasyczne zachowanie mojego kundlasa podczas zawodów w obcym miejscu, ale i tak było nieźle. Pańcia też się tu nie popisała przekraczając linię podczas rzutów...

Ostatecznie 7 miejsce na 21 teamów pokazuje, że kundlas też może być niezły i potrafi dać kopa niejednemu borderowi ;D

Więcej nie będę gadać, bo możecie to sami zobaczyć:

6 marca 2012

Wielkie zmiany...

Sporo u nas się działo od listopada 2010r. Nastąpił u nas przełom w codziennym życiu! :D

Nie wiem dokładnie kiedy, ani jak udało mi się nawiązać współpracę z hodowlą "TRUE STORY" i ośrodkiem "ANNÓWKA". Wszystko się tak szczęśliwie potoczyło, że mogę się teraz cieszyć wolnym czasem spędzanym z moimi psami w gronie innych borderomaniaków :D 

29 stycznia 2012

Występy przed publicznością

Powracając do przeszłości...
We wrześniu wystartowałam w powiatowym konkursie "Pokaż swój talent". Oczywistym jest, że nie grałam, ani nie śpiewałam (choć właśnie takie osoby zostały wyróżnione - monotoniczność wszelkich konkursów!). Pokazałam dog dancing. Niby trochę sztuczek, muzyczka, ale ludziom się strasznie spodobało - byłam mile zaskoczona tak pozytywnym nastawieniem! Po pierwszej rundzie konkursu, gdzie wystąpiłam z Fidkiem, zostałam zakwalifikowana do drugiego etapu i tu pokazałam się z Lakim . Dostałam gromkie brawa i dwukrotnie schodziłam ze sceny z bananem na twarzy :D Dzień zaliczam do tych pozytywnych!


W październiku wystąpiłam z Fidem w czasie obchodów z okazji Dnia Latawca. Ludzie także byli mile zaskoczeni pokazem dog dancingu :)
I tak nam mijała jesień...

8 października 2011

DCDC Poznań

Wracając do przeszłości…
18 czerwca, po raz drugi, wystartowałam w zawodach DCDC. Z Lakim w starters’ach, a z Fidem zadebiutowałam w Pro Toss & Fetch.

Po freestylu byłam zdumiona. Nie uzyskaliśmy w sumie dużo punktów (tylko o 0,15 więcej niż we Wrocławiu), ale wylądowaliśmy na 4 miejscu na 24 startujących! Byłam w wielkim szoku :D Choć nadal wiedziałam, że to jeszcze nie jest 100% Lakiego :)
W T&F poszło nam zdecydowanie gorzej… Swoje zrobił wiatr, który niemiłosiernie utrudniał mi rzucanie. Gdyby poszło nam tak jak we Wrocławiu, czyli wyrzucałabym 8,5pkt. to wylądowalibyśmy na pudle. Niestety nie udało się. Byłam na siebie wściekła, ale już zdążyło mi przejść ;P Mam nadzieję, że za rok będzie jeszcze lepiej.

Strat w Pro-Toss & Fetach z Fidem to była lekka porażka… Niestety wyszło jak słabo mamy opanowany aport… Choć w domu wychodził nam już dobrze to tu duże rozproszenie, wielu ludzi i jeszcze więcej psów dało się mocniej we znaki niż myślałam.

Po każdych kolejnych zawodach wiem co muszę jeszcze poprawić, nad czym popracować. Cały czas się uczę, więc nie ma na razie co myśleć o jakiś wygranych. Na obecnym poziomie jest to fajna zabawa zarówno dla mnie jak i dla psa ;) Liczy się wspólnie spędzony czas!

20 czerwca 2011

LADC w Poznaniu

11 czerwca wzięłam udział w Letniej Akademii Dog Chow. Poduczyłam się rzucania, dowiedziałam się ciekawych rzeczy i pogadałam z ludźmi podobnymi do mnie. Było to swego rodzaju przygotowanie do startu na DCDC w Poznaniu, ponieważ we Wrocławiu widać było, że czegoś brakuje w naszej współpracy...
Co tu dużo pisać... fajnie było i tyle ;P

fot. M.Artymowicz

Za zdjęcia bardzo dziękuję!