28 maja byliśmy
(ja & Laki) we Wrocławiu na zawodach z serii Dog Chow Disc Cup.
Zadebiutowaliśmy w Starters'ach i Pro-Toss & Fetch.
Zawody zaczęły się od Pro-T&F, który niestety nam nie wyszedł... W pierwszej rundzie wypadł jeden team przed nami i nie zdążyłam nakręcić Lakiego na frisbee, a ten z nudów postanowił załatwić swoje potrzeby na polu startowym... Przed drugą rundą na placu zsikał się pies i Laki, startując zaraz po owym psie, wracając już z dyskiem musiał koniecznie oznaczyć "swój" teren...

Taaa... i dlatego w konkurencji Pro-Toss & Fetch uzyskaliśmy
0 punktów. W tabeli wyników wylądowaliśmy 43/43

Wyniki tu:
Pro-T&F
W Starters'ach poszło nam trochę lepiej. Freestyle zakończyliśmy z
24,10pkt., a T&F z
8,50pkt. Ogólnie dało to nam
80,80pkt. i
miejsce 16 na 24 startujących! Mogę uznać to za udany debiut :)
Powiem jednak "ale"... Nie podobał mi się w moim występie fakt, że pomyliłam układ i zapomniałam o pewnych sekwencjach

Laki dobrze się spisał, bo po nieudanym Pro-T&F myślałam, że będzie gorzej, lecz porównując ten występ do naszych treningów, to mogę powiedzieć, że Laki dał 70% z siebie, ale i tak jestem bardzo dumna z naszego startu ;P
Wyniki tu:
Sterters
A teraz fotki :D
Moja naj, naj, naj... Po prostu ulubiona!


Za zdjęcia dziękuję Ali i Pauli!
Wielkie dzięki dziewczyny :)